Włamanie na konto bankowe – co robić?

co robic przy wlamaniu na konto bankoweNajpierw zaskoczenie, potem złość towarzyszą chyba każdemu komu włamano się na konto bankowe. W głowie pojawią się pytania “jak to się stało?!”, “co mam teraz zrobić?!”. Jeżeli spotkała cię opisywana sytuacja, z tego artykułu dowiesz się, jakie kroki należy wykonać w razie włamania na konto bankowe. Sprawdź, co robić, aby odzyskać swoje oszczędności.

Krok 1: Wykrycie i poinformowanie banku o włamaniu na kontu

Czas gra tu kluczową rolę. Im szybciej zorientujemy się, że nasze konto zostało przejęte przez nieupoważnioną osobę, tym łatwiej będzie nam odzyskać stracone pieniądze. Jakie zdarzenia powinny nas szczególnie zaalarmować, że z naszym rachunkiem dzieje się coś niewłaściwego? Przede wszystkim smsy informujące nas o nieautoryzowanych działaniach. Jeżeli dostaliśmy automatyczną wiadomość o wykonanej transakcji, zmianie numeru konta należy natychmiast skontaktować się z bankiem i poinformować o zaistniałej sytuacji. Jeśli przestępcy przejęli oszczędności, bank ostrzeżony w porę zablokuje konto, a nawet anuluje ostatnie transakcje.

Krok 2: złożenie zawiadomienia na policji o włamaniu na konto

Poinformowanie banku to dopiero początek drogi do odzyskania pieniędzy skradzionych z naszego rachunku. Obowiązkowo trzeba zawiadomić o przestępstwie policję. Chociaż wykrywalność takich przestępstw przez organy ścigania nie jest zadowalająca, to już sam fakt przekazania takiej informacji będzie pomocny. Przyda się choćby dla pozytywnego rozpatrzenia reklamacji przez bank.

Krok 3: reklamacja w banku

Od włamania na rachunek udało nam się już poinformować o tym bank i policję. Teraz należy rozpocząć procedurę reklamacyjną w banku. Najlepiej w tym celu udać się osobiście do oddziału. Wyjaśnimy tam szczegółowo wszystkie okoliczności zajścia. Oczywiście nie musimy wiedzieć w jaki sposób przestępcy weszli w posiadanie naszego rachunku. Jeżeli jesteśmy pewni, że korzystając z konta bankowego w internecie, zachowywaliśmy podstawowe procedury bezpieczeństwa, bank nie będzie mógł zarzucić nam, że przyczyniliśmy się do naszej straty. Na rozpatrzenie skargi bank ma 30 dni lub, gdy sprawa jest bardziej złożona czas ten wydłuża się do 60 dni, o czym poinformuje nas bank.

Co gdy bank odrzuci reklamację dotyczącą włamania na konto?

Instytucje finansowe niechętnie przyznają się do błędów. Dlatego, jeśli bank odrzuci naszą skargę, nie powinniśmy się poddawać. Po pomoc w odzyskaniu naszych oszczędności możemy zwrócić się do prawnika lub do arbitra bankowego. Jednak ten ostatni może rozpatrywać sprawy, w których wartość sporu nie przekracza 8 tysięcy złotych. Jeżeli w wyniku włamania na konto straciliśmy większą kwotę arbiter bankowy nie będzie mógł rozpatrzyć naszego wniosku. W takiej sytuacji pozostaje nam odzyskanie pieniędzy drogą sądową.

Ostatnia deska ratunku – postępowanie sądowe

Jeżeli arbiter bankowy nie może zająć się naszą sprawą albo rozpatrzył ją na naszą niekorzyść pozostaje nam droga sądowa. Na szczęście sądy często stają po stronie klienta, a to ze względu na coraz bardziej przemyślne sposoby wykorzystywane przez oszustów. Nawet ostrożni użytkownicy bankowości internetowej stają się ofiarami ataków hakerskich. Nie dziwi zatem, że w sporze z klientem większa odpowiedzialność ciąży na instytucji finansowej. Nie mniej każda sprawa w sądzie jest rozpatrywana indywidualnie, musimy być w takim razie gotowi na poniesienie kosztów związanych z procesem. Jednak, gdy w grę wchodzą oszczędności naszego życia, to warto walczyć o swoje.

A co, gdy pieniądze skradziono za pomocą karty?

Przestępcy nie muszą się dostać do naszego konta bankowego, aby uszczuplić nasze oszczędności. Mogą to zrobić kradnąc naszą kartę lub skanując ją np. za pomocą nakładki w bankomacie. Jeżeli trzymamy w ręce naszą kartę a z rachunku znikają pieniądze to oznacza, że nasz plastik został zeskanowany. Tutaj, podobnie jak w przypadku włamania na konto, kluczowy jest refleks.

Szybkie zgłoszenie kradzieży/zeskanowania karty uchroni nas przed dodatkowymi kosztami. Bowiem według prawa odpowiadamy za środki wykorzystane przed zastrzeżeniem. Jeżeli bank na to pozwala, warto na wszelki wypadek założyć odpowiedni limit płatności na naszą kartę.

Facebook