Nie daj się nabrać i nie zakładaj konta na polecenie „policji”

Nie daj się nabrać i nie zakładaj konta na polecenie "policji"

2017-05-29
Nie daj się nabrać i nie zakładaj konta na polecenie „policji”
Średnia ocena: 4.3

Każdy z nas słyszał zapewne o wyłudzaniu pieniędzy metodą „na wnuczka”. Oszuści stają się jednak coraz bardziej przebiegli. Tym razem złodzieje podają się za policjanta i proszą o założenie nowego konta bankowego. Jak działają oszuści? Kto najczęściej pada och ofiarą? Jak ustrzec siebie i swoich najbliższych prze niebezpieczeństwem?

Profil potencjalnej ofiary oszustów finansowych

Oszuści wybierają na swoje ofiary osoby starsze. Najczęściej korzystają z książki telefonicznej i kierują się imieniem, które sugeruje, że rozmówca może być w podeszłym wieku. Ponadto obecnie telefony stacjonarne pozostały głównie w domach seniorów. Kiedy głos w słuchawce potwierdzi przypuszczenia sprawcy, oszust przystępuje do działania.

Mechanizm oszustwa

Oszust działa na dwa sposoby. Podaje się, podobnie jak w metodzie „na wnuczka”, za kogoś z rodziny lub podszywa pod policjanta. W obu przypadkach rezultat ma być taki sam – wzbudzenie zaufania ofiary. Główny cel oszusta to nakłonienie ofiary do założenia nowego konta bankowego z dostępem do internetu i podanie, podczas takiej procedury, numeru telefonu przekazanego przez „policjanta”. Według oszusta to jedyny sposób na to, by ocalić oszczędności zgromadzone na dotychczasowym rachunku, ponieważ za chwilę nastąpi włamanie na konto bankowe rozmówcy. Taki telefon otrzymało w zeszłym miesiącu aż siedmiu mieszkańców powiatu iłowskiego. Na szczęście tylko jedna z nich zastosowała się do poleceń złodziei i udała się do banku w celu założenia nowego konta bankowego. Udało się jednak uniknąć nieszczęścia, dzięki przytomności umysłu pracownicy banku. Kobieta, podejrzewając oszustwo, zawiadomiła bowiem policję.

Nie tylko osoby starsze

Obecnie coraz więcej banków stara się ułatwić życie swoim klientom, dzięki temu wiele spraw możemy załatwić nie wychodząc z domu, głównie za pośrednictwem internetu. To daje nowe możliwości oszustom. Ich ofiarami padają coraz częściej nie tylko osoby starsze. Oprócz metody „na policjanta” od kilku lat mamy do czynienia z nowym procederem. Cel oszustów jest taki sam jak w poprzednim przypadku – założenie konta bankowego na podstawie danych ofiary. Schemat jest następujący. Oszuści zamieszczaj ofertę pracy na popularnych portalach. Praca ta ma zazwyczaj zdalny charakter, dlatego wszelkie formalności mają być załatwiane drogą elektroniczną. Oszuści proszą o skan dowodu osobistego (!), by na podstawie podanych danych sporządzić umowę. Następnie w celu rzekomej weryfikacji prawdziwości danych, proszą o przelanie symbolicznego 1 grosza ze swojego rachunku na podane konto bankowe. W ten oto sposób oszust staje się rzeczywistym właścicielem nowego rachunku utworzonego na nasze nazwisko. Teraz może swobodnie zaciągać w naszym imieniu kredyty, chwilówki, itd. Co ciekawe, oszuści podszywają się pod firmę, która faktycznie istnieje, co może uśpić czujność wielu osób. Mechanizm oszustwa na „1 grosz” jest nieco odmienny i skierowany w inną grupę. Osoby bezrobotne, które często od wielu miesięcy bezskutecznie szukają pracy, stanowią łatwy łup dla oszustów. Radość płynąca z szansy zatrudnienia skutecznie usypia czujność oszukanego.

Co zrobić, by nie dać się oszukać?

Metoda „na wnuczka" czy – omawiana tutaj – metoda „na policjanta” uderza w starsze, często schorowane i samotne osoby, które zrobią wszystko dla najbliższych, którzy w końcu się do nich odezwali, a co więcej – poprosili o pomoc. W każdym przypadku oszust bazując na ludzkiej naiwności, precyzyjnie wyszukuje swoje potencjalne ofiary. Najważniejszą zasadą jest to, by nigdy w rozmowie telefonicznej lub przez internet nie udostępniać swoich danych. Jeśli otrzymamy telefon od kogoś , kto podaje się za policjanta, nie działajmy pochopnie. Poprośmy „policjanta” o namiary i wyjaśnijmy sprawę na najbliższym komisariacie albo po prostu rozłączmy się. Szczególnie musimy uczulić na takie telefony naszych rodziców i dziadków. Powinni mieć pewność, że żaden członek rodziny nie będzie prosił o pieniądze drogą telefoniczną, a tym bardziej – nie będzie po nie wysyłać obcych osób. Dobrze byłoby, gdyby starsza osoba przed podjęciem jakichkolwiek działań, skontaktowała się z nami. Jeśli mamy podejrzenia, że my albo ktoś z naszych najbliższych, padł ofiarą przestępstwa, powinniśmy jak najszybciej skontaktować się z policją.
Marta Kliś

Marta Kliś

Z branżą finansową związana od 2012 roku, w serwisie Kontomat.net zajmuje się działaniami strategicznymi. Ekspert ds finansów oraz produktów bankowych. Prywatnie fanka fantastyki i kotów.

Więcej postów

Komentarze

Facebook